Marian! Marian, ja nie wiem o co ci chodzi!
Marian, czego ty ode mnie oczekujesz?
Marian, co ty sobie kurwa wyobrażasz?!
Flora i fauna, proszę państwa. I Pani (pokazywanie palcem kto) jest doskonałym przykładem fauny. A w Italii obserwujemy inny drzewostan. Bona Sforza była z Italii i przywiozła do nas la verdura- włoszczyznę. Rozumieją państwo. Warzywa. I właśnie dlatego, la verdura, Mówimy na Włochów "Włosi".
Marian ja nic nie rozumiem.
I nie wiem i nie chcę wiedzieć, czemu 'wciąż jeszcze masz w ustach smak greckich lodów'.
Pierdolę Marian, daj mi tylko zagadnienia, a opowiem ci wszystko o miodzie. Nawet o takim na prostatę, propolisowym. I o winie, że je piję po grecku do obiadu ale z umiarem i sprawiedliwie. Marian, ja nie jestem z małego miasta, ale dla ciebie, w czasie tej sesji zmienię się w prawdziwą rdzenną mieszkankę choćby i wsi.
Tylko Marian nie upierdalaj mnie. I znowu będzie jak przed sesją, będę o tobie myśleć jak o potrzebującym opieki emerycie, bełkoczącym o HiPPokratesie (wersja prawidłowa nieuki).
Dziś w tym cudzie nie pada ani jeden żarcik. Ani jeden. Wszystko co absurdalne to cytaty z notatków z historii filozofii antycznej które są z kolei zapisem (wiernym) wypowiedzi Mariana, bądź nawiązaniem do jego sławnych pytan egzaminacyjnych delikatnie odbiegającymi od tematu.
Kocham cię Marian. Ale nie umiesz kurwa wykładać i nie podałeś zagadnień.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

ŁO!
OdpowiedzUsuńWłochów uprasza się o spierdalanie.
OdpowiedzUsuńFilozofowie z Warszawy przesyłają pozdrowienia.
OdpowiedzUsuńKto jest filozofami z Warszawy? Bo jak Plusio to jakze to sie stalo zes tu dotarl moj KwadratowyBaloniku?;D
OdpowiedzUsuńKrótką pamięć masz, ale to i tak bez znaczenia. Pozdrawiam, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń