A: Masz wrażenie, że wszystkie te nasz rozmowy nie mają sensu?
B: Możliwe. I tak je lubię.
A: Ale zdajesz sobie sprawę, że i tak umrzemy?
B: To nie chcesz tej kanapki?
Strasznie szukam drugiego dna.
Nie pozwalam sobie siebie samej ograniczać irracjonalnym poczuciem nieuchronnego cośtam. Chyba wszystko może być nieuchronne jak się uprzeć. Śmierć jest nieuchronna, przemoc jest nieuchronna, plastik jest nieuchronny (a jeśli mówisz, że nie to spróbuj go wycofać ze swojego życia). Nawet 'Moda na sukces' jest nieuchronna. !Absurd!Absurd! Ha. Nawet ty wiesz kim jest Ridż. Babcia ci mówiła, kiedyś przypadkiem widziałeś 0,2 sek odcinka, słyszałeś na ulicy, w gazecie napisali... Ale wiesz kim jest Ridż, więc on też jest nieuchronny. Jaki bezsens cię musi ogarniać. Pies jest nieuchronny, korki uliczne, zmiana pasa ruchu, wątroba, helikopter. Mogłam ci nie mówić- bełkotałbyś sobie dalej rozkoszno-naiwnie o umieraniu.
Małe dzieci są jak modelina, duże dzieci są jak cholernie dużo modeliny.
Przygnębia mnie grawitacja. Dlaczego nie mogę oderwać się od ziemi i na filozofie przyrody mistycznie dolewitować? I czemu muszę wiedzieć, że teraźniejszość jest względna. Lepiej mi było jak nie wiedziałam. Lubię te studia, ale psują mi postrzeganie. I dostrzeganie. Np. nie dostrzegłam, że się rozchorowałam. Nie dostrzegłam, że jamnik nie ma wody w misce. Nie dostrzegłam, że nic z tego nie będzie, czy raczej nie powinno być. Więc było ale strasznie słabo i nim się połapałam mój wewnętrzny inspirator/doradzacz-prvPetroniusz doradził znalezienie tylnego wyjścia. Z poślizgiem, ale zawsze. Idź rozmyślać o nieuchronności. Albo chociaż czytaj dział seks w Cosmo.
Tato co z moim braciszkiem? -Dalej nie gra w NBA.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz