Kot biegał po ścianie. Mnie się też chciało, ale nie byłam dość zwinna albo może chodzi o to, że nie masz serca do moich nóg i dlatego nie mogę wbić zębów w tapetę. Ale biegał po ścianach. Więc wszystko mniej więcej po staremu. Mam to wrażenie co ty, mam wrażenie, że je masz... no właśnie, że lepiej leżeć. Wtedy bardziej sufit jest. Kot po tej ścianie. Bałagan-Bo-Nie-Porządek przeżywała całym ciałem.
Filozofia średniowieczna zapoznała mnie dziś z zagadką Boga (BOGA!). Bóg jest niezmienny, bo gdyby był zmienny nie mógłby być zawsze doskonały. Bóg jest zmienny bo np. zmienia zdanie co do ludzi i stwierdza 'chujowi'- to jest ten moment kiedy zsyła potop. "-Jak to rozumieć proszę państwa?.... Nie rozumieć." Doprawdy triumfalne.
Bestia znowu wpieprzył zabawkę- tym razem gumową kaczkę. To ma dosyć dziwny wydźwięk w kontekście Wielkich Braci... gumowa...jak te brzydkie rzeczy do brzydkich rzeczy z brzydkich sklepów dla brzydkich i ładnych ludzi zepsutych i niezbożnych. Właściwie skąd wiadomo co bóg mówi o tym wszystkim? Jest tam jakakolwiek wzmianka o lateksie i małych (bądź dużych) wibrujących przedmiotach? Ale wracając do Braci to J-niegłowapaństwa jest trochę niehetero choć próbowano go związać choćby w opinii publicznej z Posłanką Przykrywką (zdjęcie tej królewskiej pary). Nadmienię, że Posłanka Przykrywka aktualnie z dosyć nieokreślonych powodów wystepuje w Europie jako rzecznik Hamasu, ba, odbyła nawet wycieczkę ku brzegowi Jordanu. Cieszy mnie, że nie sprzyja tym złym Żydom. I też podobnie jak ona twierdzę, ze zabijanie Żydów przez Palestyńczyków to zabijanie mniej niż na odwrót. I nie wmawiaj mi tego Holocaustu, to były kurorty nie obozy. Konkludując z tego bełkotu- Bestia symbolicznie wpieprzył gumowy łeb Kaczora-geja. Środowisko homoseksualne wiwatują- piękna demonstracja nietolerancji dla homofobii.
Co do obozów to w sobotę byłam na maratonie StarWars. I oni nie robią obozów- od razu robią bazy. Powtarzam- nie pluszowe misie tylko EWOKI. Aga ty to zapamiętaj. Bo jak nie to oglądamy Twilight.
Winston Churchill jest postacią fikcyjną.
poniedziałek, 22 lutego 2010
czwartek, 18 lutego 2010
Panie i Panowie oto zmień kanał co za korowód cholerny
Dziś jest kilka księżyców po walentynkach. Walentynki były jak co roku fenomenalne. W walentynki księżyc był jak zwykle w fazie i ja tez miałam fazę ale generalnie wyspałam się za wszystkie czasy. Dowiedziałam się że jest Wielki Post. Ciekawe czy to istotnie tak było- Jezus najpierw zaliczył walentynki, a potem, żeby uspokoić tatę wybył na 40 dni na pustynię. Czy to może być metaforyczna abstynencja seksualna?
Czy tylko ja uważam sprawę niejakiego Michała, który odebrał sobie życie, za irracjonalną? Paulina lat 16 opowiedziała koleżankom i telefonowi komórkowemu ze szczegółami o ich stosunku płciowym, w sensie jej i Michała. Natychmiastowa kariera w internecie. Michał popełnił samobójstwo. Nie mówię że głupio zrobił głupio zrobiła bla bla... nie te klocki. Gazeto Wrocławska, co to znaczy, że Paulina ma język ohydny, aż włos się na głowie jeży? Jak to możliwe, że w redakcji wszyscy padli pod naporem relacji 16latki która mówi, że 'zrobiła loda bez połyku'? W jakiś magiczny sposób krajowe media postanowiły udawać, że to co mówi dziewczę, jest oderwane od normy, co prywatnie postrzegam jako skrajne zakłamanie. Ja miałam na wychowaniu seksualnym o istotności stołu w rodzinie i jednoczeniu się z bogiem. Jak po czymś takim wiedzieć, że 'obciąganie' ma fachowy synonim? Dziewczę mówi jak umie, bo nikt jej nie mówi jak mówić. Nikt jej już też teraz raczej nie powie. Why? Why? Bo solidarnie z 'ofiarą', Michałem, który nie potrafił znieść tego, że w kraju wszyscy wiedzą, że nie mógł wejść, solidarnie z familią Michała, szkołą Michała, miastem Michała, krajem boga będziemy pomstować na brak cenzury w internecie. Fakt, że 16latka nie wie i nie ma skąd wiedzieć o fellatio jakoś się przemilczy.
Nazwy fachowe na dziś to: erekcja, immisio penis, ruchy frykcyjne, pompoir.
Nie znasz połowy? Sprawdź sobie co to.
A byłam we Wrocławiu zrobić paszport. Było tak super, że bardziej super być nie mogło. I masz kolekcje Witch... Dawno nic mnie tak nie pokonało. Może poza tym .
Nie mam dziś nic do dodania.
No może mam.
Jem cholernie dużo bananów i one sprawiają, że tyję i znowu dążę do wyglądania jak chomik.
Wiesz, że już starożytni robili operacje mózgu?-Jak House?
Tak... jak doktor House...
P.S.
Po latach doceniam rolę stołu, ale chyba w trochę inny sposób, niż pani od wychowania seksualnego.
Czy tylko ja uważam sprawę niejakiego Michała, który odebrał sobie życie, za irracjonalną? Paulina lat 16 opowiedziała koleżankom i telefonowi komórkowemu ze szczegółami o ich stosunku płciowym, w sensie jej i Michała. Natychmiastowa kariera w internecie. Michał popełnił samobójstwo. Nie mówię że głupio zrobił głupio zrobiła bla bla... nie te klocki. Gazeto Wrocławska, co to znaczy, że Paulina ma język ohydny, aż włos się na głowie jeży? Jak to możliwe, że w redakcji wszyscy padli pod naporem relacji 16latki która mówi, że 'zrobiła loda bez połyku'? W jakiś magiczny sposób krajowe media postanowiły udawać, że to co mówi dziewczę, jest oderwane od normy, co prywatnie postrzegam jako skrajne zakłamanie. Ja miałam na wychowaniu seksualnym o istotności stołu w rodzinie i jednoczeniu się z bogiem. Jak po czymś takim wiedzieć, że 'obciąganie' ma fachowy synonim? Dziewczę mówi jak umie, bo nikt jej nie mówi jak mówić. Nikt jej już też teraz raczej nie powie. Why? Why? Bo solidarnie z 'ofiarą', Michałem, który nie potrafił znieść tego, że w kraju wszyscy wiedzą, że nie mógł wejść, solidarnie z familią Michała, szkołą Michała, miastem Michała, krajem boga będziemy pomstować na brak cenzury w internecie. Fakt, że 16latka nie wie i nie ma skąd wiedzieć o fellatio jakoś się przemilczy.
Nazwy fachowe na dziś to: erekcja, immisio penis, ruchy frykcyjne, pompoir.
Nie znasz połowy? Sprawdź sobie co to.
A byłam we Wrocławiu zrobić paszport. Było tak super, że bardziej super być nie mogło. I masz kolekcje Witch... Dawno nic mnie tak nie pokonało. Może poza tym .
Nie mam dziś nic do dodania.
No może mam.
Jem cholernie dużo bananów i one sprawiają, że tyję i znowu dążę do wyglądania jak chomik.
Wiesz, że już starożytni robili operacje mózgu?-Jak House?
Tak... jak doktor House...
P.S.
Po latach doceniam rolę stołu, ale chyba w trochę inny sposób, niż pani od wychowania seksualnego.
poniedziałek, 8 lutego 2010
Nazwij mnie tak jeszcze trzy kilometry, a nie wazon
Wieści z ostatniej chwili:
4 i pół zęba- jedynki i pół dwójki. Jestem z ciebie dumna młody, tak prawdziwie. Ząbkujesz brawurowo i z należytym dostojeństwem. Obliczyłam, że na każde dwa kilogramy twojej osoby przypada aktualnie jeden ząb. To budzi respekt. Piszę to właściwie bez sensu, bo i tak nie umiesz jeszcze czytać, a jak patrzę na siebie i rodzicielów to odnoszę wrażenie, że możesz nie mieć jak mieć tego w genach. Generalnie z biegiem czasu i napływem zębów oraz zmianą pokarmów z Gerber na Vifon odkryjesz, że masz kompletnie przerąbane familijnie. Ale teraz idealnie pasujesz- nikt inny nie ma takiej radości z gryzienia tubki kremu i my to rodzinnie rozumiemy. Ostatecznie to my mamy największy fun z twoich zabawek i to ja ci chyłkiem wyjadam słoiczkowane deserki (i kaszkę z malinami, ale nią akurat wolisz zapluwać otoczenie niż się żywić). Generalnie Warszawowanie się bylo fajne. Brat jak zawsze wzbudził mój zachwyt i przypomniał mi jak bardzo-cholernie-janiemogę-okurwa-straszliwie-przepotężnie ważna jest antykoncepcja.
Nic nie rozumiem z komisji śledczych, ale jak skończą mi się pomysły na zabłyśnięcie to niewątpliwie spróbuję się załapać do któregoś jury.
Tymczasem skończła (sic) się Ligatura. Wnioski z tej artystycznej radości. Za dużo palę i jestem jednak facetem... nie że się z tym zgadzam. Moje oficjalne stanowisko jest takie, że pale ile lubię, a kwestię bycia kobietą pozostawię bez komentarza. Ale za to widziałam Batmana którego rekin gryzł w nogę.
Nie mam właściwie nic do dodania. Sesja za mną tak przy okazji, bo nie wiem czy się już chwaliłam.
Miękka Miednica. Miękkie Kolana. Miękkie Łydki. Miękkie Myśli. Jak ja tego nie lubię. Ale Kira zwróciła się w moim imieniu do Jahwe więc z jego jahwiastą pomocą wrócę do normy.
Tymczasem nie wiem jak ci to powiedzieć... Teneryfa to nie piosenkarka, ale ma swój urok tak jak ten niebieski słoń-klawiszowiec w starych StarWarsach.
4 i pół zęba- jedynki i pół dwójki. Jestem z ciebie dumna młody, tak prawdziwie. Ząbkujesz brawurowo i z należytym dostojeństwem. Obliczyłam, że na każde dwa kilogramy twojej osoby przypada aktualnie jeden ząb. To budzi respekt. Piszę to właściwie bez sensu, bo i tak nie umiesz jeszcze czytać, a jak patrzę na siebie i rodzicielów to odnoszę wrażenie, że możesz nie mieć jak mieć tego w genach. Generalnie z biegiem czasu i napływem zębów oraz zmianą pokarmów z Gerber na Vifon odkryjesz, że masz kompletnie przerąbane familijnie. Ale teraz idealnie pasujesz- nikt inny nie ma takiej radości z gryzienia tubki kremu i my to rodzinnie rozumiemy. Ostatecznie to my mamy największy fun z twoich zabawek i to ja ci chyłkiem wyjadam słoiczkowane deserki (i kaszkę z malinami, ale nią akurat wolisz zapluwać otoczenie niż się żywić). Generalnie Warszawowanie się bylo fajne. Brat jak zawsze wzbudził mój zachwyt i przypomniał mi jak bardzo-cholernie-janiemogę-okurwa-straszliwie-przepotężnie ważna jest antykoncepcja.
Nic nie rozumiem z komisji śledczych, ale jak skończą mi się pomysły na zabłyśnięcie to niewątpliwie spróbuję się załapać do któregoś jury.
Tymczasem skończła (sic) się Ligatura. Wnioski z tej artystycznej radości. Za dużo palę i jestem jednak facetem... nie że się z tym zgadzam. Moje oficjalne stanowisko jest takie, że pale ile lubię, a kwestię bycia kobietą pozostawię bez komentarza. Ale za to widziałam Batmana którego rekin gryzł w nogę.
Nie mam właściwie nic do dodania. Sesja za mną tak przy okazji, bo nie wiem czy się już chwaliłam.
Miękka Miednica. Miękkie Kolana. Miękkie Łydki. Miękkie Myśli. Jak ja tego nie lubię. Ale Kira zwróciła się w moim imieniu do Jahwe więc z jego jahwiastą pomocą wrócę do normy.
Tymczasem nie wiem jak ci to powiedzieć... Teneryfa to nie piosenkarka, ale ma swój urok tak jak ten niebieski słoń-klawiszowiec w starych StarWarsach.
poniedziałek, 1 lutego 2010
Koalicja tych zielonych z tymi w kropki wypracowała chorobliwie efemeryczne porozumienie
170. M/38. 75C. 63.
Umiem cię zamknąć w czterech liczbach i dwóch literach. Odlot nie?
Dziękuję ci serdecznie. Gdybyś mimo wszystko uwzględnił tam 154 i 20 (IQ i wiek) byłoby jeszcze bardziej epicko.
Ale doceniam twój wysiłek 186. L/42. 12. 80.
Polacy znaleźli ząb neandertala jakiegoś w jaskini, rozkmiń to. Ale najlepszy był komentarz w wiadomościach telewizorowych: 'Neandertalczyk utożsamiany jest z małpoludem, prymitywem. Prawda jest jednak taka, że neandertalczycy znali ogień, umieli dbać o chorych i tylko niektórzy zjadali siebie nawzajem . Uspokaja mnie to. Jakoś tak... mam małe szanse, ze jak przyjadę do Warszawy to ojciec odgryzie mi nogę.
Demokryt nie lubił dzieci. Tzn uważał, że są spoko, ale lepiej sobie adoptować dziecko znajomego, takie jakie się chce- z własnymi jest problem, bo nie wiadomo co wyjdzie. Platon z kolei popierał wyrzucanie potomstwa nieudanego do egzystencjonalnego kosza. Panowie starożytni oraz Korwin Mikke dają pokaźny popis wychowawczy. Mimo to są lepsi od Marka Jurka. Marek był za biciem dzieci- wiem, bo mama mnie nim straszyła ("Przyjdzie Marek Jurek!"). Już starożytni, tu akurat Demokryt podkreślali, że dzieci nie wychowujemy przymusem i przemocą. O kurwa jakie to dziś filozoficzne pisadło. Jednak sesja robi swoje z głowom i jej zawartościom. Oficjalnie już RZYGAM PLATONEM PLOTYNEM I PORFIRIUSZEM.
Ja też uważam, że NajbardziejRóżowaSzataGraficznaZDostępnych jest fenomenalna, miły mój. Jako RóżoweDzieckoPopkultury nie mogłam inaczej.
Byłaś kiedyś w Bangladeszu?-Tak...a nie, w Bukareszcie.
Nie mam więcej pytań. Świadek może zjeść batona i po zrobieniu trzech przysiadów i jednej kanapki z winylem odejsc w niebyt.
Umiem cię zamknąć w czterech liczbach i dwóch literach. Odlot nie?
Dziękuję ci serdecznie. Gdybyś mimo wszystko uwzględnił tam 154 i 20 (IQ i wiek) byłoby jeszcze bardziej epicko.
Ale doceniam twój wysiłek 186. L/42. 12. 80.
Polacy znaleźli ząb neandertala jakiegoś w jaskini, rozkmiń to. Ale najlepszy był komentarz w wiadomościach telewizorowych: 'Neandertalczyk utożsamiany jest z małpoludem, prymitywem. Prawda jest jednak taka, że neandertalczycy znali ogień, umieli dbać o chorych i tylko niektórzy zjadali siebie nawzajem . Uspokaja mnie to. Jakoś tak... mam małe szanse, ze jak przyjadę do Warszawy to ojciec odgryzie mi nogę.
Demokryt nie lubił dzieci. Tzn uważał, że są spoko, ale lepiej sobie adoptować dziecko znajomego, takie jakie się chce- z własnymi jest problem, bo nie wiadomo co wyjdzie. Platon z kolei popierał wyrzucanie potomstwa nieudanego do egzystencjonalnego kosza. Panowie starożytni oraz Korwin Mikke dają pokaźny popis wychowawczy. Mimo to są lepsi od Marka Jurka. Marek był za biciem dzieci- wiem, bo mama mnie nim straszyła ("Przyjdzie Marek Jurek!"). Już starożytni, tu akurat Demokryt podkreślali, że dzieci nie wychowujemy przymusem i przemocą. O kurwa jakie to dziś filozoficzne pisadło. Jednak sesja robi swoje z głowom i jej zawartościom. Oficjalnie już RZYGAM PLATONEM PLOTYNEM I PORFIRIUSZEM.
Ja też uważam, że NajbardziejRóżowaSzataGraficznaZDostępnych jest fenomenalna, miły mój. Jako RóżoweDzieckoPopkultury nie mogłam inaczej.
Byłaś kiedyś w Bangladeszu?-Tak...a nie, w Bukareszcie.
Nie mam więcej pytań. Świadek może zjeść batona i po zrobieniu trzech przysiadów i jednej kanapki z winylem odejsc w niebyt.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
